“Audit, czy audyt?” - to dylemat wielu osób związanych z normami ISO, wydawanymi przez PKN. Każda ze stron ma swoje racje. Ten film prezentuje jedno ze stanowisk.
Warto jednak zapoznać się również z drugą stroną medalu – opinią PKN na temat “auditu”.
No related posts.
Powiązane wpisy wygenerowane przez wtyczkę Yet Another Related Posts.








(Liczba głosów: 5, średnia: 4,80
Karol
8 stycznia 2010 o 12:54
Ekspert niech się zapozna z językiem branżowym!
“Audyt” to może być finansowy, a w jakości zawsze był “audit” i “auditor” – koniec kropka.
boogman
8 stycznia 2010 o 15:27
Popieram całkowicie autora powyższej dywagacji. Jestem jak najbardziej za porządkowaniem takich spraw. Chociaż przyznaje, że audit brzmi dla mnie lepiej. Druga rzecz to efekt pierwszeństwa. Tak mnie uczono, tak mi zostało i tak używam. Dziwi mnie tylko fakt dlaczego mądre głowy z PKN (z niezłymi pensjami) nic w tym zakresie nie robią. Sami narobili zamieszania i siedzą cicho. Może im głupio. Przecież bez problemu można dotrzeć do tego kto tłumaczył normy i kto zaakceptował. Pewnie w IPN-ie mają wszystko.
Wydaje się nową normę ISO 9001 z kosmetycznymi zmianami – nie wiele wpływającymi na to co się dzieje w organizacjach.
Polska to Polska – sami fachowcy.
Jak w normach serii ISO 9000 pojawi się audyt to będą używał audyt.
Ewentualnie proponuje zawiązać komitet z naczelnym hasłem przewodnim: “AUDITOWI MÓWIMY STANOWCZE NIE” i słać petycję do PKNu, a może nawet ruszyć na Warszawę przy okazji kolejarzy, górników czy innych policjantów – wtedy będzie łatwiej.
P.S. W zasadzie nie ma znaczenia audit czy audyt – no ale czy nie można zrobić z tym raz na zawsze porządku. Może Miodek a może Bralczyk by coś w tej sprawie ….
Pozdrawiam
bp
Irena Ochyra
8 stycznia 2010 o 19:40
Audyt to kontrola, sprawdzenie np. audyt finansowy.
W obszarze ISO audit pochodzi od „AUDITO” z greckiego znaczy wysłuchać, uważnie wysłuchać, a przez to spełnić wymogi auditu.
Ja uważam, że o to właśnie chodzi.
Irena Ochyra
jakosc.tv
8 stycznia 2010 o 21:33
@boogman: PKN ma swoje zdanie: http://www.jakosc.biz/jakosc-ogolnie/ciekawostki/audit-czy-audyt-wedug-pkn.html
Sylwia
8 stycznia 2010 o 21:38
I w tej kwestii zgadzam się z Karolem, że audyt w naszym kraju oznacza, w potocznym rozumieniu, kontrolę dkokumentów finansowych. Stąd chyba problem z uznaniem nazwy autyd. Osobiście jestem zwlenniczka audytu, zgodnie z dokumentacją oryginalna, ale że jako mam do czynienia z finansami, więc konflikt jest oczywisty.
Prof. Miodek, bo boogman-ie akurat jasno się w tej kwestii wypowiedział. Można, według niego, używać zarówno nazwy audit jak i audyt. Zatem problem nie został roztrzygnięty :(
Pozdrawiam
jakosc.tv
8 stycznia 2010 o 22:38
@Sylwia: masz gdzieś źródło tej wypowiedzi prof. Miodka? Wiele o niej słyszałem, ale jak przychodzi co do czego, to ciężko to potwierdzić :/.
Grzegorz
9 stycznia 2010 o 19:36
A czy prócz tego tematu wszystkie inne problemy jakości Państwo rozwiązali ? Akademicka dyskusja. Enigmatyczne wyjaśnienie Pani z PKN. Sięgną Państwo po opornik czy rezystor ? wszak każdy z nich wywoła spadek napięcia w obwodzie.
Sylwia
10 stycznia 2010 o 20:50
Fragment artykułu z “Wiedzy i Życia” nr 2/1999
autor: KAROLINA KRASIŃSKA
Tytuł: AUDIT CZY AUDYT?
“Z całą pewnością stosowane przez Państwa formy audyt i audytor są poprawne. Potwierdził to prof. Jan Miodek. Proszę również zajrzeć do Praktycznego Słownika Współczesnej Polszczyzny wydawnictwa Kurpisz z 1994 roku”.
Dostępny pod linkiem:
http://archiwum.wiz.pl/1999/99023600.asp
Kwestię tę poruszyłam także na szkoleniach na audytora. Opinia była podobna do mojej, aby trzymać się oryginalnych nazw w dokumentacji norm, czyli audyt.
Sylwia
10 stycznia 2010 o 20:52
aha, i jeszcze poszukaj w słownikach frazeologicznych. Pozdrawiam
Sylwia
10 stycznia 2010 o 21:15
Podobno wyjaśnienie tej kwestii jest także w poniższej publikacji:
Tytuł: O trudnym łatwo: materiały sesji poświęconej popularyzacji nauki
Autorzy Jan Miodek, Monika Zaśko-Zielińska (red.)
Wydawn. Uniwersytetu Wrocławskiego, 2002
A także w publikacji:
Tytuł: Obcy język polski
Autor: Maciej Malinowski
Wydawn. “Westa-Druk”–Mirosław Kuliś, 2003
Dodam także, iż z problemem tym zgłosił się do mnie pewien student, kazałam mu w pracy przyjąć wersję audit-auditor, gdyż przywoływał nazwy i określenia z międzynarodowych norm, a kwestię tą wyjasnić w przypisie. Promotor pracy stwierdził, że to poprawne podejście.
Sylwia
10 stycznia 2010 o 21:19
W poprzednim poście popełnilam bład, na szkoleniach kazali używac nazwy “auditor”. Przepraszam.
Jadę za 2 dni na kolejne szkolenia z audytu, zatem mam okazję spytać o tą kwestię ponownie. Wrócę na tydzień, to napiszę, co ustaliłam
Sylwia
16 stycznia 2010 o 12:00
Witam
Zgodnie z obietnicą przekazuję, czego się dowiedziałam na szkoleniach. Z rozmowy z audytorami ISO i HACCP dowiedziałam się, że zasadniczo nie ma znaczenia, którą wersję przyjmiemy. Słownie używa się audytor. Jednakże we wszystkich materiałach, które otrzymałam, mimo, że szkoleniowcy twierdzili, że audyt to także poprawna wersja, napisane było AUDIT.
Szeczerze… dla mnie nie potrafili wytłumaczyć, co z tym fantem zrobić. Trenerzy uważają, że jest to niepotrzebnie stwarzany problem. Jak wskazałam w dokumentacji mam wszędzie słowo AUDIT i tego będę się trzymała w wersji pisemnej (w dokumentacji). Natomiast w wersji mówionej, jak będę używała każdej z form, to nikt mi chyba głowy za to nie urwie.
Pozdrawiam